Felietony 30 kwi 18:12 | Redaktor
Uje się nie kreskuje, czyli banan na bydgoskiej wystawie [FELIETON]

Język polski jest „piekna jezyka”. W myśl tej zasady władze Bydgoszczu postanowiły uczcić rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

      

Jarosław Kopeć

Tygodnik Bydgoski

Ratusz świętuje okrągłą, 15.rocznicę wstąpienia Rzeczpospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Ma prawo. To nic, że ta organizacja coraz bardziej przypomina Związek Sowieckich Regionów Regionalnych, sypie kasą, więc w myśl niejakiego magistra Jerzego Stępnia, powinniśmy być jej wdzięczni, jak chłopi pańszczyźniani, którzy za michę żarła poświęcali swoją wolność.

    fot. Anna Kopeć

W ramach świętowania ratusz ustawił na moście Staromiejskim wystawę pt. #DZIĘKUEMY. Możemy obejrzeć fotosy, które przedstawiają wysokich funkcjonariuszy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Włodzimierza Cimoszewicza i Leszka Millera, podpisujących traktat akcesyjny. Abstrahuję już od tego, że obaj startują w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego z list koalicji zmontowanej przez Platformę Obywatelską, która w Europie należy do tak zwanej „chrześcijańskiej demokracji” i że o dokonaniach przodków jednego z panów to można nakręcić film kryminalny.

Moją uwagę przykuł za to tytuł wystawy „#DZIĘKUEMY”. Osobiście jestem zwolennikiem słowotwórstwa. Jeżdżę rowerem, przez lata podgrzewałem wodę junkersem, a i w adidasach grałem w piłkę. Nie wiem i nie chcę wiedzieć, kto wymyślił nazwę „#DZIĘKUEMY”. Wolę szanować ludzi, których znam. 

fot. Anna Kopeć

Ale, jeśli mam być aż tak wdzięczny za tory tramwajowe na Chodkiewicza, do Fordonu, do dworca PKP, przystań, Wyspę Młyńską, BCTW, termomodernizację i kilka innych inwestycji, to myślę i zadaję sobie pytanie: Co poszło nie tak? 

Pomijam też fakt, że większość tych inwestycji było planowanych już w latach głębokiej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

A ta wystawa przypomina mi bardziej dyrektywę (wtedy zwaną rozporządzeniem) NR 2257/94 w sprawie wspólnej organizacji rynku bananów: - We wszystkich klasach, z zastrzeżeniem przepisów szczególnych dotyczących każdej z klas oraz dopuszczalnej tolerancji, banany powinny być:

  • zielone i niedojrzałe,
  • w stanie nienaruszonym,
  • twarde,
  • w dobrym stanie; niedopuszczalny jest produkt gnijący lub psujący się w sposób wykluczający jego przydatność do spożycia,
  • czyste, praktycznie wolne od widocznych ciał obcych,
  • praktycznie wolne od szkodników,
  • praktycznie wolne od uszkodzeń spowodowanych przez szkodniki,
  • o nienaruszonej szypułce owocostanu, bez zgięć, uszkodzeń spowodowanych przez grzyby lub oznak więdnięcia,
  • z usuniętymi słupkami,
  • wolne od zniekształceń lub nieprawidłowej krzywizny paluszków,
  • praktycznie bez stłuczeń,
  • praktycznie wolne od uszkodzeń spowodowanych niskimi temperaturami,
  • wolne od niewłaściwego zawilgocenia powierzchniowego,
  • wolne od wszelkich obcych zapachów i/lub smaków.

A teraz życzę, zgodnie ze sztuką konsumpcyjną pewnej artystki, dobrego ssania...

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor