Niedziela - Tygodnik Bydgoski 29 wrz 13:00 | Redaktor
Aniołowie ich w niebie zawsze widzą oblicze Ojca [MAKSYMILIAN POWĘSKI]

Dziś wprawdzie w zreformowanym kalendarzu liturgicznym przypada dwudziesta niedziela „w ciągu roku”, która znosi święto świętych archaniołów Michała Gabriela i Rafała.  W liturgii dawnej, przedsoborowej oraz w tej, która sprawowana jest do dziś na mocy motu proprio Summorum Pontificum Benedykta XVI, święto św. Michała Archanioła 29 września jest świętem pierwszej klasy, a więc równoważnym uroczystości i w związku z tym obchodzone było w liturgii nawet wtedy, gdy przypadała niedziela.

W tamtym formularzu Mszy świętej czytano ewangelię według świętego Mateusza z rozdziału 18, 1-10.  jest to scena, w której Pan Jezus bierze dziecko i powiada: „mówię wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jako dzieci, nie wnijdzicie do Królestwa Niebieskiego”. 

To pouczenie pięknie komentuje święty Hieronim, który zauważa że nie możemy mieć lat dziecka, ale możemy mieć dziecięcą niewinność. Nie chodzi więc o to by naśladować dziecko w jego infantylności i nieumiejętności. Przeciwnie,  mądrość wieku dojrzałego jest czymś, czego nie można nigdy przecenić. Hieronim wykłada to tak: „To co dzieci mają z racji swojego wieku, my możemy posiąść przez pracę. Maluczkimi mamy być w złości, nie w mądrości. Pan jak gdyby powiada: jak to dziecko nie trwa w złości, obrazy nie pamięta, zobaczywszy piękną kobietę jej nie pożąda, nie mówi inaczej, niż myśli — tak i wy: jeśli nie będziecie mieli takiej niewinności i czystości ducha, do Królestwa Niebieskiego nie wejdziecie.

Dalsze wersety tej perykopy są bardzo ostre. Zbawiciel mówi o zgorszeniach które dotykają tych maluczkich, czyli właśnie dzieci. Wypowiada znane słowa: „Kto by zaś zgorszył jedno z tych maleńkich które we mnie wierzą, lepiej by mu było aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i pogrążono w głębinie morskiej”. 

I dalej: „Biada światu za zgorszenia. Muszą bowiem przyjść zgorszenia, wszelako biada temu człowiekowi, przez którego przychodzi zgorszenie”.  Warto w tym miejscu zadać sobie pytanie: co to jest zgorszenie? Ważne jest żeby dobrze rozumieć to słowo. Hraban Maur, kronikarz i uczony czasów karolińskich, mnich benedyktyński, teolog, autor encyklopedii De rerum naturis, poeta łaciński, autor hymnów brewiarzowych sławiących Ducha Świętego, tak je wytłumaczył: „Zgorszenie po grecku znaczy przeszkoda, upadek, zranienie stopy. Gorszycielem jest ten, kto niedobrym słowem lub czynem daje bratu powód do upadku”. Tak więc pojęciem zgorszenia objęte są wszelkie sytuacje sprowadzania kogoś na złą drogę. Czasami używamy wprawdzie tego słowa jako synonim oburzenia, mówiąc na przykład: „jestem tym zgorszony”. Nie to jednak jest sensem słowa użytego tu przez Pana Jezusa, ale właśnie przyczynianie się w jakimkolwiek zakresie do grzechu, upadku, duchowego zranienia drugiego człowieka. 

Jeśli można powiedzieć, że Pan Jezus kogoś traktował bardzo ostro, to właśnie gorszycieli. Ale kto jest pierwszym gorszycielem? Co do tego nie ma wątpliwości. Warto tutaj przytoczyć pisarza chrześcijańskiego Orygenesa: „Przychodzącymi zgorszeniami są aniołowie szatana. Zgorszenia muszą przyjść, bo musimy znosić złość tych istot. Im bardziej słowo Chrystusa wzrasta w ludziach, tym skuteczniej odpędza od nich złe moce. Wówczas tym większy gniew ogarnia tych aniołów szatana. Złe duchy szukają narzędzi, przez które dokonywałyby zgorszenia. Biada tym narzędziom, bo gorszy będzie los gorszyciela niż tego który się zgorszył, dlatego powiedziano: »Biada temu człowiekowi przez którego przychodzi zgorszenie«”.

I wreszcie na samym końcu tego fragmentu, Pan objawia zadziwiającą prawdę o aniołach stróżach. „Baczcie, abyście nie wzgardzili którymś z tych maluczkich. Powiadam wam bowiem, że aniołowie ich w niebiesiech zawsze widzą oblicze Ojca mego, który jest w niebiesiech”.

Przeciwko siłom zła nie jesteśmy sami. Nie tylko  nasz Pan i Jego Najświętsza Matka, ale całe zastępy aniołów czekają gotowe by nam pomagać. Zechciejmy tej pomocy wezwać. A na ich czele stoi patron dzisiejszego dnia, Archanioł Michał, do którego modlimy się słowami papieża Leona XIII: „a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen”.

Maksymilian Powęski  




Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor