Opera Nova 9 wrz 19:22 | Redaktor

Tytuły dwóch tegorocznych premier – baletu i musicalu – wyjawił już dyrektor bydgoskiej sceny Maciej Figas. Poza nowymi produkcjami na melomanów czeka też wielkie wydarzenie: I Ogólnopolski Konkurs Wokalny im. Bogdana Paprockiego.

Pierwszą w tym sezonie premierą będzie balet „Coppélia” Léa Delibes’a. – Delibes tworzył bardzo ciekawą muzykę, o czym mieliśmy okazję przekonać się, wystawiając „Lakmé”, piękna operę tego kompozytora – rekomendował podczas poniedziałkowej (9 września) konferencji Maciej Figas.

Od lewej Maciej Figas, Adam Zdunikowski/fot. mk

„Coppélia” to historia lalki, do złudzenia przypominającej człowieka – i nawet z nim myloną. Kierownictwo produkcji będzie sprawował sam Figas, wielki fan Delibes’a.– Jego żona była Polką, w związku z tym w jego muzyce słychać mnóstwo polskich akcentów – opowiadał. O choreografię zadba Jacek Tyski, po raz pierwszy współpracujący z bydgoską operą. Premiera „Coppélii” zaplanowana jest na 9 listopada, bilety w sprzedaży od 19 września.

Tradycyjnie odbędą się także koncerty sylwestrowo-noworoczne, przygotowane przez Sebastiana Gonciarza (reżyseria) i Macieja Figasa (kierownictwo muzyczne). W tym roku poprowadzi je Artur Andrus. Bilety będzie można kupić od 21 października. 

Spod ręki króla musicali

W drugiej połowie sezonu opera po raz pierwszy od czasu „My fair lady” zaprosi na nowy musical: „Bulwar zachodzącego słońca” Andrew Lloyda Webbera. Produkcja otworzy 27. Bydgoski Festiwal Operowy.

Dzieło Webbera – znanego z takich hitów jak „Upiór w operze”, „Evita” czy „Koty” – miało premierę w 1993 roku. Sam kompozytor ma uważać je ze jedno ze swoich największych osiągnięć. 

– Namówił mnie do tego krąg osób, do których mam pewne zaufanie – tłumaczył obecność tej pozycji w repertuarze Maciej Figas. O scenografię zadba Mariusz Napierała – nowo wybrany dyrektor powstającego w Bydgoszczy Teatru Kameralnego. Tłumaczem i reżyserem będzie Jacek Mikołajczyk, dyrektor Teatru Syrena w Warszawie. – Ten teatr bardzo ciekawie się rozwija, mówi się, że staje się zagrożeniem dla warszawskiej „Romy” – opowiadał dyrektor Figas. – Te postaci to, mam nadzieję, gwarancja sukcesu tej premiery.

Kierownictwo muzyczne sprawować będzie światowej sławy kompozytor Krzysztof Herdzin. – Podchodzi do tego w sposób szczególny, ponieważ jego rodzice pracowali właśnie w Operze Nova – podkreślił Figas. – Henryk Herdzin był znakomitym tenorem, a Maja Herdzin przez długie lata śpiewała w chórze. Dla Krzysztofa to wyjątkowy moment w jego rozwoju artystycznym.

Szansa dla młodych z całego kraju

Wielką nowością tego sezonu będzie listopadowy (12–17 listopada) Konkurs Wokalny im. Bogdana Paprockiego. Wydarzenie organizują wspólnie Opera Nova, bydgoska Akademia Muzyczna oraz Stowarzyszenie im. Bogdana Paprockiego.

Jerzy Kaszuba, rektor akademii, podkreślał, że to historyczna chwila. – To dług honorowy spłacony na tej ziemi wobec jej syna, artysty o światowej sławie, wydarzenie, które w muzycznej Bydgoszczy dopełnia listę innych bardzo ważnych wydarzeń – zaznaczył.

Jerzy Kaszuba, Maciej Figas/fot. mk

Ponad 60 uczestników będzie walczyć w trzyetapowym konkursie. Ci, którzy dostaną się do finału, zaśpiewają z towarzyszeniem orkiestry. – Do Bydgoszczy przyjadą ci, którzy są w stanie zrealizować obszerny, przekrojowy, trudny repertuar. Nie jest rzeczą powszechną, że młodzi śpiewacy mają możliwość śpiewania z orkiestrą, to ich nobilituje, ale też stawia wymagania – tłumaczył rektor Kaszuba. – Liczę na to, że ta impreza wzbudzi duże zainteresowanie, choćby dlatego, że jest pierwsza. Już a priori jestem dumny z tego pierwszego konkursu.

Zapowiedział też, że organizatorzy wnioskują o cykliczność imprezy, mającej odbywać się co trzy lata.

Wyjątkowość wydarzenia podkreślał też prezes Stowarzyszenia im. Bogdana Paprockiego, śpiewak Adam Zdunikowski. – To jedyny tej rangi konkurs na północy kraju. Jeśli chodzi o rozmach, możemy go porównać do najlepszych konkursów: imienia Adam Didura w Bytomiu czy Ady Sari w Nowym Sączu.

W jury zasiądą artyści światowego formatu: maestra Stefania Toczyska, maestra Ewa Podleś, mistrz Andrzej Dober, Mariusz Kwiecień. Zdunikowski dodał też, że wszyscy oni nie mają związku z polskimi środowiskami akademickimi, co na konkursach jest rzadkością. – Mamy ambicję, szansę stworzenia imprezy, która będzie wyróżniała się transparentnością, obiektywizmem – zaznaczył Figas.

Na trzeci etap do jury dołączą dyrektorzy teatrów muzycznych z całego kraju. – Nie wiem, czy ktoś inny zorganizowałby takie przesłuchanie – uśmiechał się Zdunikowski. Podkreślał też, że głównym celem konkursu jest promowanie młodych śpiewaków. Organizatorzy chcą dać im szansę na „solidny start”. – Brakuje im promocji. To, że Opera Nova zatrudnia młodych śpiewaków, często studentów, daje im szansę, to praktyka właściwie zapomniana. Wiedza zdobyta podczas studiów jest bardzo cenna, ale ten zawód wymaga praktyki – tłumaczył.

W konkursie wziąć mogą udział kobiety do 32. roku życia i mężczyźni do 34. W obu kategoriach – męskiej i żeńskiej – przyznane zostaną trzy nagrody pieniężne: 15, 12 i 9 tysięcy złotych. Dodatkowo, w Roku Moniuszkowskim, zostanie też przyznana nagroda za najlepsze wykonanie utworu Moniuszki.

Konkurs dostarczy wrażeń nie tylko samym uczestnikom, ale i bydgoszczanom – trzeci etap imprezy będzie otwarty dla publiczności.

Marta Kocoń

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor