Wydarzenia 24 sty 14:00 | mk
Transport z darami już w drodze. Trafi do Polaków na Białorusi [ZDJĘCIA]

fot. Maczu

Dwie miejscowości na Białorusi odwiedzą organizatorzy świątecznej zbiórki darów dla Polaków. – Do Mozyrza docieramy w ciągu roku jako jedyni z Polski – mówi radny Szymon Róg, jeden z uczestników akcji.

Wypakowany volkswagen transporter z ośmioma osobami na pokładzie oraz przyczepą wyruszył w drogę w czwartek (23 listopada), z Wełnianego Rynku. Zbiórka trwała od grudnia.

– Towary przewozimy różne, począwszy od żywności, zwłaszcza suchej, poprzez słodycze – dla dzieci te słodycze z Polski to spore wydarzenie – po różne środki czystości, książki do nauki języka polskiego – tłumaczy radny Szymon Róg. – Co ciekawe, do Mozyrza, leżącego 200 km od granicy z Rosją, w ciągu roku docieramy z Polski jako jedyni. Tym bardziej nasza akcja ma duże znaczenie – podkreśla.

Mozyrz ma ok. stu tysięcy mieszkańców, mieszka tam ok. 500 rodzin pochodzenia polskiego. Został odłączony od Polski, podobnie jak Bydgoszcz, już w czasie pierwszego rozbioru, w 1772 roku. Mimo to mieszkańcy posługują się językiem polskim, kultywują polskie tradycje, kulturę, wiarę rzymskokatolicką. 

fot. Maczu

Drugim celem wyprawy są Niedźwiedzice. – To środkowa Białoruś, blisko Nieświeża, gdzie znajduje się słynny zamek Radziwiłłów, wpisany na listę światowego Dziedzictwa UNESCO. Tam też jest nasz znajomy ksiądz, z który współpracujemy – mówi radny.

Wyjaśnia też, że wsparcie materialne jest potrzebne, bo warunki życia na Białorusi są cięższe niż w Polsce. – Zarobki dwa raz niższe od naszych, emerytury nawet trzy razy, przy takich samych cenach większości artykułów spożywczych. Oni ratują się ogródkami przydomowymi, działalnością rolniczą – relacjonuje.

Do trudności ekonomicznych dochodzą też środowiskowe. – Mozyrz to rewir zasięgu czarnobylskiego, 100 kilometrów do Czarnobyla w linii prostej. Mieszkańcy mają z tego powodu problemy zdrowotne, cierpią na różne przypadłości – tłumaczy radny.

Nie sprzyja też sytuacja polityczna.  – Sam Mozyrz jest istotny punktem na mapie Białorusi, tam jest rafineria, która ostatnio była na ustach Europy, bo Rosja zamknęła do niej dopływ ropy. Została podpisana umowa na kolejne dostawy, ale z końcem lutego ta umowa wygasa, nie wiadomo, co będzie dalej. Białoruś stoi w rozkroku między Wschodem a Zachodem – mówi.

Transport wyruszył spod biura europosła Kosmy Złotowskiego przy Wełnianym Rynku. Powrót przewidziany jest na poniedziałek wieczorem.

fot. Maczu

Organizatorami zbiórki darów i ich transportu są: Bractwo Inflanckie, Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Kosmy Złotowskiego, Biuro Posła na Sejm RP Tomasza Latosa, Bydgoski Klub Gazety Polskiej, Fundacja Prawa, Nauki i Przedsiębiorczości, Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w PRL „Przymierze”, Idee Solidarności 1980-88 – Krystyna Sawicka, Szkolne Koło PTSM w Złejwsi Wielkiej.

Poza zbiórką świateczną, organizowane są także wakacje dla dzieci z tamtych terenów. Zawiązały się także bliższe znajomości. – Mamy bieżący kontakt z Polakami, przede wszystkim z Mozyrza – opowiada radny Róg. – Znajoma z Mozyrza przyjechała do nas na zabawę sylwestrową.

fot. Maczu

mk Autor