Zamek bydgoski 9 mar 14:10 | mk
Archeolog: Odbudowa tak, ale tylko baszty [ZAMEK BYDGOSKI]

Robert Grochowski/fot. Anna Kopeć

Odtworzenie niewielkiego fragmentu zamku tak, żeby pokazać konstrukcję tej piastowskiej warowni, jest możliwe – ocenia archeolog Robert Grochowski.

– Odbudowa zamku byłaby czymś niezwykle pięknym i bardzo wartościowym dla naszego miasta. Niestety, na skutek rozwoju zabudowy w tym miejscu odbudowa całego kompleksu zamkowego jest na chwilę obecną niemożliwa – nie pozostawia złudzeń archeolog. Kompleks objemował bowiem, poza samą warownią, także fosę i górę – zamek był wyniesiony ok. 10 metrów powyżej ówczesego poziomu terenu. Robert Grochowski dodaje, że odtworzenie fosy i góry zamkowej wymagałoby wyburzenia kilku budynków: BRE banku, seminarium duchownego, hali targowej, budynku Immobile K3, kościoła jezuitów i hotelu Holiday Inn. – Jest to zupełnie nierealne. Życie ma swoje prawa – podsumowuje.


Proponuje jednak inne rozwiązanie – odbudowę częściową. – Możliwe jest odtworzenie fragmentu zamku, ale w takiej formie, która nie będzie kolidować z układem drogowym i ze współczesną zabudową – tłumaczy.

  materiały Roberta Grochowskiego


Tym fragmentem miałaby być jedna z narożnych baszt. Odbudowę całej bryły archeolog na ten moment wyklucza – bo dokładnie w tym miejscu, gdzie stała warownia, znajduje się przedszkole.
Sprawdzenie, czy w jego rejonie byłaby możliwa odbudowa, wymagałaby gruntownych prac archeologicznych. – Należy pamiętać, że relikty zamku zostały rozebrane w 1895 roku i wcześniej. Tak naprawdę nie wiemy, jaki jest stan fundamentów – tłumaczy.


Jako możliwy od odtworzenia fragment wskazuje ten odsłonięty przez Annę i Wojciecha Siwiaków w 2011 roku (Grodzka/okolice BRE Banku). – Odkopali narożnik zamku, a dwa lata temu – jego zachodnią krawędź. Wiemy, że te fragmenty były zachowane – relacjonuje archeolog. Sam natomiast prowadził badania na ostatnim relikcie, który występował na mapie z 1895 roku i też został rozebrany.

materiały Roberta Grochowskiego


Jak mówi, poza odtworzeniem fragmentu, które pozwoliłoby pokazać konstrukcję piastowskiej warowni, można pokusić się też o stworzenie makiety z prawdziwego zdarzenia – Pokazującej nie tylko zamek, ale również ukształtowanie góry zamkowej, fosy, i nowożytnych fortyfikacji bastionowych – tłumaczy. Proponuje też stworzenie aplikacji. – To trzecia możliwość, moim zdaniem najbardziej atrakcyjna: wizualizacja, profesjonalnie przygotowany wirtualny model bydgoskiego zamku – mówi. – Kiedy podejdziemy, przesuwając smartfon, będziemy widzieli cały zamek, będziemy mogli wejść do środka, poruszając się, przechodzić przez poszczególne elementy systemu obronnego. To jest najmniej inwazyjne, a zarazem moim zdaniem najbardziej spektakularne. 

 

mk Autor